Władza kosztuje i to kosztuje coraz więcej. Posłowie stwierdzili, że nie mieszczą się w Sejmie i potrzebują dodatkowego budynku. Dlatego właśnie rozpisano przetarg na nowy budynek dla polityków przy ul. Wiejskiej. Koszt? 50 mln zł! Oczywiście z naszych podatków.
Nowy gmach sejmowy ma stanąć przy ul. Wiejskiej, w miejscu parkingu. Z głównym budynkiem Sejmu będzie połączony podziemnym przejściem. Nowa budowla będzie mieć ok. 8 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Co będą robić tam politycy? Ano obradować, bo właśnie tam mają przenieść swoje prace wszystkie sejmowe komisje.
Posłowie od lat narzekają, że w gmachu Sejmu jest im za ciasno. Dlatego budowę nowego budynku zaplanowano już jakiś czas temu. Teraz ogłoszono przetarg, z którego możemy poznać więcej szczegółów dotyczących inwestycji, m.in. cenę. Nowe lokum dla posłów ma kosztować Polaków 50 mln zł.
Podstawowymi materiałami, które będą wykorzystywane do budowy, mają być biały i szary beton architektoniczny, szkło bezbarwne, stal ocynkowana oraz aluminium. W tym budynku mają się mieścić sale, w których będą obradować komisję. Pod ziemią zaprojektowano między innymi parking z windami dla samochodów. - informuje RMF FM, które dotarło do szczegółów przetargu.
Budynek ma mieć 6 pieter nad poziomem ziemi i 3 pod. Budowa będzie trwała 2 lat. Na ten czas ma zostac zamkniety fragmen ulicy Wiejskiej.
2 osoby wzięły udział w dyskusji
Miejmy nadzieję, że pracować będą w nim nowi posłowie, wybrani w JOW-ach, a nie kumple wodzów, których nikt nie zna w okręgach, z których startują. Pojawiają się tam zawsze dwa razy, tuż przed wyborami - pierwszy i zarazem ostatni :(
Megaloman z Chobielina wydał na inwestycje budowlane: Przedstawicielstwo przy UE w Brukseli 140 mln, na konsulat w Londynie i na rezydencję w Waszyngtonie po 50 mln. "Drobnostek" po parę baniek i niezrealizowanych (na szczęście) pomysłów za kolejne kilkaset, przez litość nie wspomnę.